Adżabsandał I
Bakłażany, pomidory, paprykę i cebulę kroimy w plastry (1-1,5 cm grubości) i smażymy na oleju. Następnie układamy warstwami (pierwsza z pomidorów, następne w dowolnej kolejności) przekładając nacią pietruszki i pokrojonym czosnkiem, na końcu posolić i popieprzyć. Nie dodajemy wody! Dusimy na małym ogniu 30-45 minut, tak by zawartość garnka zmniejszyła się prawię o połowę. Jeść z chlebem maczanym w sosie z potrawy, na ciepło lub na zimno.
Wersja zmodyfikowana, mniej kaloryczna: smażymy tylko bakłażany, a pomidory, papryki i cebulę dodajemy surowe i dusimy, reszta przepisu bez zmian.
Źródło: własne
Adżabsandał II
Składniki kroimy w kostkę, dodajemy olej, nać pietruszki, czosnek, sól, pieprz i dusimy pod przykryciem 30-45 minut. Można jeść na ciepło lub zimno. Zależnie od tego czy bakłażana obierzemy ze skórki, czy nie, uzyskamy potrawy o dwóch różnych smakach.
Powyższe potrawy występują w internecie też pod nazwą adzabsandal.
Źródło: własne
Bakłażan smażony
Bakłażany myjemy i kroimy w plastry o grubości 1-1,5 cm, solimy i kładziemy na patelnię z gorącym olejem. Smażymy do brązowego koloru, następnie kładziemy do miski warstwami, przekładając nacią pietruszki i pokrojonym czosnkiem. Ze względu na to, że bakłażan lubi "pić" olej, zalecam nalewać mało oleju na patelnią, a po usmażeniu pozwolić by olej skapał z plastra. Jeść z chlebem maczanym w oleju, którego dużo się zgromadzi w misce.
Źródło: własne
Bakłażan z masłem
Grillowanego bakłażana obieramy ze skórki i siekamy na drobno, dodajemy masło, czosnek, sól, pieprz i mieszamy. Potrawa ma nieładny wygląd, ale za to jest bardzo smaczna.
Źródło: własne
Chorut
Jest to przyprawa, której podstawowym składnikiem jest nać piertuszki. Jest dodatkiem do zupy chorutowej zwanej "gandżabur", może też być dodawany do rosołu (ucierany) zamiast świeżej pietruszki. Jest to sposób bezsolnego przechowywania zielonej pietruszki przez wiele miesięcy i to bez straty jej walorów zapachowych i smakowych. Chorut jest przyprawą nieznaną współczesnym Ormianom, był przysmakiem Ormian Polskich na Kresach, być może przyswoili go sobie w czasie długiej emigracji przez Krym.
Latem, kiedy nać pietruszki jest najbardziej zielona przystępuje się do przygotowania składników chorutu. 1 litr mleka (prawdziwego!) gotuje się dłużej niż zwykle, a po przestudzeniu dodaje się szklankę kwaśnej śmietany, przelewa do glinianego naczynia i kwasi się w chłodnym miejscu przez ok. dwa tygodnie, codziennie mieszając drewnianą łyżką i następnie przykrywając lnianą serwetką. W efekcie powinniśmy otrzymać bardzo, bardzo kwaśne mleko. Na tę ilość kwaśnego mleka powinna wystarczyć grządka pietruszki (natka). Pracochłonna część przygotowania chorutu polega na tym, że każdy listek powinien być ręcznie oderwany od łodygi, które stanowią odpad. Następnie liście mieli się w maszynce do mięsa (dawniej siekano), dodaje się trochę liści estragonu (niektórzy dodają też liście selera). Kwaśne mleko zwane "huślanką" cedzi się przez sito i łaczy ze zmielonymi liśćmi pietruszki (plus estragon i seler). Po zamieszaniu masa ma gęstość ubitej śmietany i przypomina przygotowywane w Polsce danie ze szpinaku. W tym stanie masę pozostawia się do następnego dnia, by składniki lepiej się połączyły i masa się przegryzła. Następnie przystępuje się do gotowania chorutu. Tradycyjnie odbywało się to na wolnym powietrzu w miejscu osłoniętym od wiatru i od deszczu np. w ogrodzie. Rozpalało się palenisko z drewna i kiedy było już ono gotowe ustawiało się trójnóg z koniecznie miedzianym kociołkiem, w którym znajdowała się masa chorutowa. Bardzo ważne by nie przypalała się ona w czasie gotowania - stąd na zmianę różne osoby musiały często mieszać drewnianą łyżką. W warunkach współczesnych możliwy jest wariant gotowania na gazie - tu jeszcze bardziej trzeba uważać by się nie przypaliło. W warunkach domowych jest to czynność wymagająca intensywnego wietrzenia, gdyż gotująca się pietruszka wydziela bardzo intensywny zapach. Gotowanie służy odparowaniu. Pod koniec gotowania, kiedy masa jest już wystarczająco gęsta, przystępuje się do nabierania łyżką porcji w celu uformowania kopczyków (gomółek), które układa się pionowo, rzędami na blaszce do pieczenia i pozostawia się na suszenie w przewiewnym miejscu, ale nie na słońcu (by chorut się nie odbarwił i zachował ciemnozielony kolor). Im jest on bardziej zielony, tym jest lepszy. Gospodynie miały tu swoje tajemne sposoby. Wysuszony chorut jest przechowywany w woreczku i przy podanych ilościach wystarczy go nie tylko dla jednej rodziny na cały rok.
Gołąbki (tołma) z soczewicy w liściach winorośli
- 30 g soczewicy
- 15 g kaszy manny
- 20 g cebuli
| - 20 g oleju słonecznikowego
- 10 g suszonych moreli
- 10 g żółtych śliwek
| - 10 g rodzynek
- 50 g liści winorośli
- kolendra, mięta, cząber, pietruszka
| |
Soczewicę ugotować i odcedzić. Mannę ugotować. Śliwki sparzyć wrzątkiem i po wyjęciu pestek drobno pokroić. Cebulę pokroić i usmażyć na oleju. Wszystkie te produkty oraz umyte rodzynki i drobno pokrojoną zieleninę wymieszać, posolić i popieprzyć. Świeże liście winorośli sparzyć wrzątkiem, a następnie usunąć grube łodygi. Na liście winorośli (3-4) kłaść przygotowany farsz po ok. 50-60 g i zawijać jak kopertę. W garnku ułożyć rzędami gołąbki, obłożyć morelami (uprzednio umytymi), zalać wodą tak, by ledwie przykryła produkty, dodać oleju i położyć na nie odwrócony talerzyk. Garnek przykryć pokrywką i na słabym ogniu dusić potrawę do miękkości. Następnie wyłożyć gołąbki na półmisek i posypać zieloną pietruszką. To danie można też przygotowywać, używając liści świeżej lub kwaszonej kapusty.
Gołąbki (tołma) z grochu w liściach winorośli
Przygotować produkty tak samo, jak do
gołąbków z soczewicy, ale zamiast niej użyć łuskanego grochu i ryżu.
Spotkać można też i inne rodzaje farszu, np. faszerowane mielonym mięsem. Wszystkie mają charakterystyczny wygląd - są bardzo małe w porównaniu do znanych w kuchni polskiej. Możliwe jest ich przygotowywanie przez cały rok dzięki specjalnemu przechowywaniu liści winorośli.
Ławasz
Ławasz wypieka się w piecu o nazwie tonir, którego część przeznaczona do pieczenia ma kształt cylindryczno-stożkowy o średnicy 1-1,6 m w najszerszym miejscu. Piec jest zagłębiony w ziemi na 0,8-1,2 m, a do dna doprowadzony jest specjalny kanał, którym w czasie spalania drewna dochodzi powietrze. Po spaleniu drewna kanał jest zakrywany, a pozostawione na dnie pieca zwęglone, żarzące się węgle stanowią żródło ciepla w czasie pieczenia.
Ciasto przygotowuje się z mąki pszennej. Przesiewa się ją przez sito z drobnymi otworami oraz wyrabia z wodą i solą (1,5 kg soli na 100 kg mąki). Do ciasta dodaje się zakwas. Wilgotność gotowego ciasta powinna wynosić 43-45%. Ciasto rośnie zwykle 1,5-2 godzin w temp. 30-32°C. Następnie ciasto dzieli się na kawałki po 400-500 g i odstawia na 10-15 minut aby podrosło. Dalej kawałki rozwałkowuje się na okrągłe placki i rozciąga, nadając im przeważnie kształt elipsy długości 70-80 cm i szerokości 35-40 cm. Placki przykleja się do ścianek toniru, lekko uderzając. Czas wypieku ławasza wynosi zwykle 3-5 minut. Gotowy zdejmuje się ze ścianek. Ławasz charakteryzuje się tym, że prawie nie ma w nim miękiszu. Jest dość często wykorzystywany jako składnik różnych ormiańskich potraw.
W internecie występuje również pod nazwami - lawasz i lawash.
Pasta z fasoli i orzechów
- 20 dag czerwonej fasoli
- 7,5 dag łuskanych orzechów włoskich
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki oleju słonecznikowego
| - 1 łyżka octu winnego
- słodka i ostra papryka w proszku
- sól, pieprz
-
|
Fasolę opłukać, zalać wodą i moczyć 10 godzin. Wodę odlać, fasolę zalać nową wodą, zagotować, odcedzić, ponownie zalać wodą, osolić i gotować ok. 1 godziny, aż będzie miękka. Czosnek opłukać. Orzechy przebrać, odrzucając kawałki skorupek. Ugotowaną fasolę odcedzić i zemleć w maszynce do mięsa z orzechami i czosnkiem. Rozetrzeć pastę z olejem i octem, doprawić solą, pieprzem oraz słodką i ostrą papryką. Formować z pasty kulki wielkości orzecha włoskiego. Kulki z pasty podawać na przystawkę z
chlebem ławasz, świeżą bazylią i oliwkami.
Wersja ekspresowa - można użyć fasoli z puszki. Przepis dla 4 osób, czas przygotowania 1 godz. 30 min + 10 godzin moczenia fasoli.
Sałatka z grillowanego bakłażana
Bakłażany i papryki (czerwone i zielone) grillować tak, by były objęte ogniem, aż zrobią się miękkie, a ich skórki spalone na czarno (ale bez przesady). Zdjąć z grilla, ochłodzić, zdjąć spaloną skórkę i posiekać. Dodać pokrojone w kostkę pomidory, cebulę i posolić. Na osobym talerzu podać grillowane pieczarki i pomidory. Traktować jako samodzielną potrawę lub jako dodatek do grillowanych mięs.
Źródło: własne
Warzywa marynowane
- 1 kg podanych niżej warzyw
- 200 g octu
- 200 g wody
| - 40 g soli
- 3 ziarna czarnego pieprzu
- 5 ziaren ziela angielskiego
| - 3 liście laurowe
- po pół pęczka zielonych:
- kolendry, bazylii i estragonu
| |
Buraki umyć, sparzyć, ostudzić, obrać i pokroić na kawałki. Nieduże zielone pomidory oraz drobne ogórki umyć. Czosnek podzielić na ząbki i oczyścić. Fasolę szparagową obrać z włókien, pokroić na duże kawałki, sparzyć osolonym wrzątkiem, wyłożyć na sito i ostudzić w zimnej wodzie. Kolendrę, bazylię i estragon przebrać, umyć i drobno pokroić. Tak przygotowane warzywa ułożyć warstwami w słoju, każdą przekładając zieleniną i zalać zalewą do marynowania. Aby uzyskać zalewę, ocet, najlepiej winny rozprowadza się przegotowaną wodą, dodaje sól, cukier, cynamon, goździki i inne przyprawy aromatyczne, po czym zagotowuje i studzi. Jeżeli po 3 dniach zalewa zmętnieje, trzeba ją zlać, przegotować, ostudzić i ponownie wlać do słoika.
Zupa ze ślazu dzikiego
Ślaz dziki gotujemy do miekkości w dużej ilości wody. Dodajemy pokrojoną w drobną kostkę cebulę i grubiej pokrojone ziemniaki oraz sól i pieprz. Gdy ziemniaki będą miękkie dodajemy drobno posiekaną natkę pietruszki. Przed podaniem wlać ocet dla lekkiego zakwaszenia. Jeść z chlebem.
Źródło: własne
Zupa spas
| | | | | - nać kolendry, selera lub mięty
| |
Pszenicę gotujemy do miękkości. Kefir, maślankę i śmietanę mieszamy w równych proporcjach (ewentualnie z wodą), dodajemy ugotowaną pszenicę (lub surowy ryż), w dużej ilości pokrojoną na drobno cebulę, nać kolendry (lub nać selera), masło i gotujemy na małym ogniu mieszając, tak aby zawartość garnka się nie zważyła. Po zagotowaniu już się nie zważy. Można jeść na ciepło lub na zimno.
Źródło: własne
Zupa z kaszy gryczanej
Kaszę gryczaną gotujemy w wodzie, gdy będzie prawie miękka dodajemy surowe pokrojone na średnio drobną kostkę ziemniaki i uprzednio usmażoną cebulę, nastepnie sól, pieprz, natkę pietruszki i kopru. Gotujemy do miękkości. Zupa ta, ma być z założenia prosta w smaku.
Źródło: własne